Styczeń był wyjątkowo ciepły (w Warszawie temperatura wynosiła około 3°C),
prawie bezśnieżny. Miesiąc nowych początków i dłuższych dni.
Minął bardzo szybko. Skończył się, zanim się nim nacieszyłam.
Minął bardzo szybko. Skończył się, zanim się nim nacieszyłam.
. . .
Brakuje mi prawdziwej zimy.
Zdałam sobie sprawę,
że ten styczeń miał motyw.
Bio-struktury
Jesienny liść, który znalazłam w książce.
Zarodek myszy, który widziałam
podczas nocy biologów.
Korzenie i mokra gleba.
Ciepłe ciałko kota,
który zasypia na moich kolanach.
Kwitnąca Wężownica.
. . .
Nieoczekiwanie moje prace dyplomowe wpisały się w temat wystawy w bardzo bezpośredni sposób. Prace z serii Ekosystem dotykają tematu bio-materii na wielu płaszczyznach: ich zmienności, powtarzalności, wzajemnych relacji.
To, co było dla mnie jednak największą wartością, to ludzie, których miałam szansę poznać.
Zupełnie inaczej funkcjonuje się jako artystka, będąc w grupie. Stwarza to nowe możliwości. Wymianę doświadczeń, myśli, pomysłów.
Cieszyła mnie obecność naukowców, biologów, fascynatów bio-nauk, z którymi mogłam choć przez chwilę porozmawiać. Cieszyli mnie odwiedzający i ich pytania, a także rodzina, która jest na każdej wystawie i wernisażu od lat.
Łatwo było mi wpaść w pułapkę „planowania”. W mojej głowie każdy projekt artystyczny jest bezpieczny. Nie jest narażony na krytykę, niepochlebne opinie. Zawsze jest wykonany perfekcyjnie.
Rzeczywistość zaś jest podatna na przypadek. Na porażki i zmiany. Podejmowanie działań (nie planowanie działań) może być ciężkie, męczące i rozczarowujące.
(kolejna) wystawa
Będąc tylko częściowo przygotowaną, podjąłam decyzję o zorganizowaniu nowej wystawy.
Wernisaż zaplanowany jest na kwiecień, mam więc jedynie tylko kilkanaście tygodni na przygotowanie wszystkich dzieł. Muszę połączyć koncepcje i wizje.
Posiadam kilka szkiców, które bardzo chcę zrealizować w większych formatach (obrazy zieleni, kwitnienia i życia).
Doszłam do smutnego wniosku, że 2019 rok był pełen „projektów” i "założeń", ale niewiele było w nim działań i prawdziwych decyzji.
![]() |
![]() |
Łatwo było mi wpaść w pułapkę „planowania”. W mojej głowie każdy projekt artystyczny jest bezpieczny. Nie jest narażony na krytykę, niepochlebne opinie. Zawsze jest wykonany perfekcyjnie.
Rzeczywistość zaś jest podatna na przypadek. Na porażki i zmiany. Podejmowanie działań (nie planowanie działań) może być ciężkie, męczące i rozczarowujące.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz